„Szukając Leara: Verdi” – „Głos wykluczonych” w Operze

To nie był zwykły spektakl, a przejmująca opowieść o przemijaniu i starości, dla której punktem wyjścia był szekspirowski „Król Lear” oraz muzyka Giuseppe Verdiego. 5 października na naszej Scenie Kameralnej Michał Znaniecki zaprezentował „Szukając Leara: Verdi” – przedstawienie, które zrealizował w ramach projektu „Głos wykluczonych”. Słowem - kluczem było dla artysty „wykluczenie”, a celem włączenie do teatru grup społecznych, które na co dzień mają utrudniony dostęp do kultury i sztuki. Projekt swoją premierę miał w 2013 roku we Wrocławiu, a przez kolejne lata odwiedzał różne miasta, by trafić także do Krakowa. W każdą edycję reżyser angażował inną grupę społecznie wykluczoną. 

W krakowskiej inscenizacji obok Jerzego Artysza, Wojciecha Malajkata, Ewy Biegas, Karin Wiktor-Kałuckiej i Marty Miki wystąpili podopieczni krakowskich Domów Pomocy Społecznej oraz Chór i Studio Baletowe Opery Krakowskiej. Artystom na fortepianie akompaniował Jacek Kita – kierownik muzyczny projektu. „Piękne, godne szacunku i pochwały jest pochylenie się cenionego reżysera nad problemami, które mogą dotknąć każdego, a o których tak trudno rozmawiać – z jednej strony kwestii wykluczenia, z drugiej – przemijania i ciemnej strony starości. Spektakl, choć teatralno-operowy, pozbawiony jest scenicznego efekciarstwa – dotyka spraw istotnych acz trudnych, łamiąc barierę wstydu i sztampy. To jego wielka siła”- napisała Anna Małachowska (nascenie.info). Michał Znaniecki wykorzystał historię tytułowego Króla Leara oraz muzykę G. Verdiego - kompozytora, który marzył o napisaniu opery na podstawie szekspirowskiego dramatu, nigdy jednak nie udało mu się tego zrealizować. Anna Woźniakowska na stronie Polska Muza zaznacza: „(…) za sprawą Michała Znanieckiego w Operze Krakowskiej oglądaliśmy i słuchaliśmy „Króla Leara” Verdiego (…)”.

Dzięki włączeniu osób starszych z krakowskich DPS-ów tematy starości i przemijania nabrały głębi, a przede wszystkim autentyczności, która w połączeniu z reżyserską wizją oraz artystyczną kreacją solistów i aktorów poruszyła niejedną ze zgromadzonych na przedstawieniu osób. „(…) było to, przynajmniej dla mnie, przeżycie ciekawe, a nawet poruszające” – napisała Anna Woźniakowska. 

Spektakl został pokazany po raz drugi 6 października. W roli Foola wystąpił Kamil Baron, a akompaniował mu Joachim Kołpanowicz.