Kopciuszek

Terminy

Kopciuszek

Realizatorzy:

Choreografia, inscenizacja i światło: Giorgio Madia
Kierownictwo muzyczne: Damiano Binetti
Scenografia i kostiumy: Cordelia Matthes
Przygotowanie Chóru: Piotr Boronowicz

Asystenci choreografa: Adriana Mortelliti, Elena Korpusenko
Asystent kierownika muzycznego: Sebastian Jan Perłowski
Kierownik baletu: Elena Korupsenko
Pedagog baletu: Victor Korpusenko
Akompaniator baletu: Inessa Kileyeva
Inspektor baletu: Violetta Maciejewska
Akompaniator – korepetytor solistów: Irena Celińska-Głodek
Inspicjenci: Anna Jaworska, Magdalena Wąsowska
Asystent – tłumacz: Natalia Sowula

Obsada:

KOPCIUSZEK | Mizuki Kurosawa

KSIĄŻĘ | Dzmitry Prokharau, Robert Kędziński                   

CÓRKI | Adam Mośko, Yauheni Yatskevich 

MACOCHA | Victor Korpusenko

LOKAJE | Artem Kharchyk, Vadzim Trukhan, Łukasz Neter, Maciej Pluskowski

WRÓŻKA | Gabriela Kubacka, Agnieszka Chlebowska                

MATKA | Wioletta Maciejewska

OJCIEC | Marek Kobielski

Niosący trumnę Łukasz Neter, Maciej Pluskowski, Vadzim Trukhan, Artem Kharchyk

Nogi wróżki Bożena Kowalska

Mały Kopciuszek Aleksandra Mikulska

oraz Zespół Baletu

SOLIŚCI ŚPIEWACY
Clorinda Iwona Socha, Katarzyna Oleś-Blacha
Tisbe Marta Abako, Karin Wiktor-Kałucka
Cenerentola Monika Korybalska, Agnieszka Cząstka
Don Ramiro Adam Sobierajski, Adam Zdunikowski
Dandini Andrzej Biegun, Michał Kutnik
Don Magnifico Krzysztof Dekański, Wołodymyr Pankiv

Fortepian: Olha Tsymbalyuk

CHÓR, STUDIO BALETOWE I ORKIESTRA OPERY KRAKOWSKIEJ

Brak informacji o datach

Baletowa wersja znanej baśni o Kopciuszku, dwóch złośliwych siostrach i okrutnej macosze. Jej twórcą jest wybitny choreograf pochodzący z Mediolanu Giorgio Madia. Solista Baletu Béjarta i San Francisco Ballet dziś tworzy własne przedstawienia na scenach muzycznych Wiednia i Berlina. Kopciuszek w jego interpretacji został wzbogacony o nowe znaczenia przy zachowaniu uniwersalnego sensu przypowieści. Łączy w sobie subtelny liryzm z ironią i poczuciem humoru, wyróżnia się oryginalnym językiem choreografii, zaskakuje widowiskowością. Warstwę muzyczną spektaklu stanowią fragmenty utworów operowych i kameralnych G. Rossiniego. To wzruszające i pełne humoru przedstawienie adresowane jest zarówno dla młodych jak i dorosłych widzów. Spektakl adresowany jest do widzów od 12 lat. 


Reportaż z przygotowań do premiery spektaklu - zobacz

Artykuły:

Recenzje

Akcja baśni została przeniesiona w lata 50. XX wieku. Podkreślają to efektowna scenografia i kostiumy zaprojektowane przez Niemkę Cordelię Matthes. Dzięki niej suknia Kopciuszka i stroje służących są identyczne jak wzorzysta tapeta złej macochy. Przedstawienie obfituje w zmieniające się formy, style i pomysły sceniczne. Od teatru cieni, przez scenę mieszczańską, po elementy kabaretu i komedii dell arte. Mamy też sporo gagów rodem z farsy. Groteskowości dodaje również obsadzenie mężczyzn w roli dwóch sióstr (Maksim Kileyeu i Adam Mośko) i macochy (Victor Korpusenko). Szczególne uznanie należy się temu ostatniemu tancerzowi za pełną gracji i komizmu kreację.
Znakomicie wypadła scena tańca na balu, wykonana przez animowane przez tancerzy lalki. To bogactwo pomysłów, brawura i wdzięk sprawiają, że spektakl podoba się dzieciom, i dorosłym.


Katarzyna Fortuna

(...) Kopciuszek to drobna, słodko uśmiechnięta dziewczyna (Mizuki Kurosawa) w sukience we wzór identyczny z wzorem pokrywającej ściany i meble tkaniny. Kostiumy dwóch lokai też powtarzają ten wzór- służba w domu macochy jest dla mieszkańców niezauważalna. Za to mieszkańcy, czyli Macocha i jej córki, są bardzo widoczni. (…)
Bal jest słodki i pastelowy - białe draperie i kolorowe kostiumy, niebieski Książe i różowy Kopciuszek odnajdują się i zakochują - no i wszystko zakończy się dobrze. Jeszcze obejrzymy tańczące lalki, zmyślnie połączone w pary za pomocą kostiumowo- choreograficznego tricku. (…)
Premierowy spektakl zakończył się owacją, a po wyjściu z opery liczne młode miłośniczki baletu w galowych sukienkach usiłowały odtwarzać oglądane przed chwilą sceny. Spektakl, reklamowany jako widowisko dla młodych i dorosłych widzów, trafił najbardziej do dziewczynek marzących o karierze baletnicy tańczącej w różowej sukience.

Joanna Targoń

"Kopciuszek" w Operze Krakowskiej, czyli cyrk na kółkach

(...) Historia, którą każdy z nas zna od dzieciństwa może, wbrew pozorom, zaskakiwać i przyciągać uwagę. Giorgio Madia dokonuje tego przy użyciu pastelowych kolorów (których nagromadzenie na metr kwadratowy jest porażające), niecodziennych pomysłów i mistrzowskiego doboru muzyki Rossiniego.
Stroje są doskonałe, przypominają stylem lata 50 i sprawiają, że widz wyrywany jest z szarej rzeczywistości już w pierwszej sekundzie spektaklu. Na szczęście w całym tym barwnym zamieszaniu udało się uniknąć męczącego kiczu. Wszystko jest na swoim miejscu i ma swoje uzasadnienie. Cordelia Matthes – odpowiedzialna za scenografię i kostiumy – udowodniła, że jest artystką w każdym względzie, bowiem tylko nieliczni potrafią w swoim kunszcie balansować na granicy przesady i bawić się konwencjami.
"Kopciuszek" zawiera tak ciekawe i nietypowe pomysły, że w którymś momencie zamiast skupiać się na pięknie tańca, zastanawiałem się przez 5 minut: „jak oni to zrobili?”. Kiedy miną pierwsze chwile, kiedy akcję się zwyczajnie obserwuje, nadchodzą kolejne: kiedy oczekuje się kolejnej niespodzianki. Ta sztuka chyba w każdym obudzi dziecko, które chce dostać lizaka. A potem jeszcze cukierka… A wisienką na torcie są artyści – tak bardzo naturalni i czujący swoje role, że gdybym nie widział męskich łydek, uznałbym że naprawdę są wrednymi siostrami i macochą, które ktoś sprowadził z jakiejś prowincji. Mam nadzieję, że dyrekcja podniosła im pensje za perfekcyjne chodzenie na obcasach?
I chciałoby się rzec „Ach, co to był za bal!”. Atmosfera tak bardzo udzieliła się widowni, że w pewnym momencie ktoś zaczął klaskać w rytm muzyki. Nie bardzo wiadomo kto zainicjował ten proces, ale chyba wszyscy tylko na to czekali, bo nikt się nie ociągał z dołączeniem do rozentuzjazmowanej jednostki. A może to wpływ żwawej dyrygentury Damiana Binettiego, która jakimś cudem zaczęła działać w dwie strony – i na orkiestrę i na widownię?
Co najciekawsze dzieci polubią "Kopciuszka", ale to dorośli go pokochają. Ku mojemu zaskoczeniu, spektakl ten zawiera tak wiele smaczków zrozumiałych jedynie dla osób starszych, że mógłby funkcjonować z powodzeniem, jako produkcja dla dorosłych. To oni śmiali się najgłośniej, choć tutaj wypadałoby użyć bardziej kolokwialnego i mniej dystyngowanego stwierdzenia: parskali śmiechem.
Giorgio Madia, Damiano Binetti, Cordellia Matthes i wszyscy tancerze, stworzyli spektakl idealny, istny cyrk na kółkach, zdecydowanie lepszy od wszystkich kabaretów razem wziętych. Dajcie dzieciom poczuć klimat opery, a sobie smak dzieciństwa. (…)

Krzysztof Gudowski
Krakowski portal kulturalny Krakow Culture Press, 7 maja 2010 r.