A A A
normalny kontrast | duży kontrast

"Cesarz Atlantydy" najlepszą inscenizacją Festiwalu Operowego w Szeged!

16.10.2011

Międzynarodowe jury Festiwalu i Konkursu Operowego w Szeged w składzie: Raymond DUFFAUT – przewodniczący jury, Andrea Rost, Esther Lehoczky, Henry Little, Luca Targetti, Walter Kobéra uznało spektakl „Cesarz Atlantydy” Viktora Ullmanna w reżyserii Beaty Redo-Dobber, pod kierownictwem muzycznym Tomasza Tokarczyka, za najlepszą spośród pięciu inscenizacji zaprezentowanych w dniach 6 - 14 października w Szeged. Zgodnie z werdyktem jury laureatem konkursu na najlepszego solistę został Wassyl Slipak odtwarzający w „Cesarzu Atlantydy” rolę Śmierci (Der Tod).  Ogłoszenie wyników nastąpiło 15 października podczas uroczystej gali w Teatrze w Szeged.
Nagrania nagrodzonego spektaklu oraz inne realizacje prezentowane podczas konkursu są dostępne w całości na stronie http://liveweb.arte.tv jeszcze do końca marca 2012 roku.

Festiwal w Szeged jest organizowany od czterech lat i co roku do udziału w nim jest zapraszanych pięć zespołów całego świata. Dotychczas z teatrów polskich gościły na nim tylko Opera Bałtycka, a w tym roku Opera Krakowska, która o tytuł najlepszej inscenizacji festiwalu konkurowała z zespołami operowymi z Szeged (Węgry), Bienne (Szwajcaria), Pilzna (Czechy) i Nowego Jorku (Centrum Opery Współczesnej).

Główne role w spektaklu odgrywali soliści wybrani w dwóch turach konkursu międzynarodowego. Pierwsza tura konkursu odbywała się w Budapeszcie, Los Angeles, Nowym Jorku i Paryżu. Do drugiej tury konkursu wybrano trzydziestu solistów, którzy prezentowali się w Szeged. Zwycięzcami w zmaganiach o role w „Cesarzu Atlantydy” zostali Wassyl Slipak - bas z Ukrainy oraz Sasha Petrovic - tenor z Serbii. Wraz z nimi w spektaklu "Der Kaiser von Atlantis" wystąpili Katarzyna Oleś-Blacha, Anna Lubańska, Vasyl Grokholskyi, Witold Żołądkiewicz i Piotr Miciński. Orkiestrę Opery Krakowskiej poprowadził Tomasz Tokarczyk.

Opera „Der Kaiser von Atlantis” została napisana przez Viktora Ullmanna, czeskiego kompozytora pochodzenia żydowskiego pod koniec 1943 r. w obozie w Terezinie. Partytura ocalała, mimo że Ullmann, jak i autor libretta Petr Kien, zginęli w Auschwitz.

Utwór stanowi alegorię hitleryzmu, pozbawioną jednak dydaktycznej nachalności. Więcej tu groteski, nawiązań do comedia dell’arte, niż znaczeniowej doraźności. Twórcy inscenizacji Beata Redo-Dobber (inscenizacja i reżyseria), Tomasz Tokarczyk (kierownictwo muzyczne) i Marek Braun (scenografia i kostiumy) odeszli od historycznych uwarunkowań utworu, podkreślają filozoficzny charakter przypowieści i jej uniwersale wartości.