A A A
normalny kontrast | duży kontrast

Straszny dwór

Terminy

Kompozytor: Stanisław Moniuszko

Realizatorzy:

Reżyseria: Laco Adamik
Kierownictwo muzyczne: Piotr Sułkowski
Scenografia: Barbara Kędzierska
Choreografia: Przemysław Śliwa
Przygotowanie chóru: Ewa Bator, Marek Kluza

Obsada:

STEFAN | Tomasz Kuk (9, 10.12)

ZBIGNIEW | Patryk Rymanowski (9, 10.12)

JADWIGA | Agnieszka Cząstka (9, 10.12)

HANNA | Katarzyna Oleś-Blacha (9, 10.12)

MIECZNIK | Adam Szerszeń (9, 10.12)

CZEŚNIKOWA | Magdalena Barylak (9, 10.12)

MACIEJ | Michał Kutnik (9, 10.12)

SKOŁUBA | Wołodymyr Pańkiw (9, 10.12)

DAMAZY | Krzysztof Kozarek (9, 10.12)

GRZEŚ | Paweł Szczepanek (9, 10.12)

STARA NIEWIASTA | Anna Gajdzik-Krzyżanowska (9, 10.12)

MARTA | Kamila Mędrek-Żurek (9, 10.12)

ORKIESTRA, CHÓR i BALET OPERY KRAKOWSKIEJ

Brak informacji o datach

Powracający z wojny dwaj bracia składają przyrzeczenie pozostania w kawalerskim stanie, ale kiedy poznają piękne panny z sąsiedniego dworu, trudno im będzie dotrzymać obietnicy... Premierowe wykonanie Strasznego dworu odbyło się w Warszawie we wrześniu 1865 roku i nic dziwnego, że ta będąca syntezą staropolskiej kultury, przywołująca temat świetności XVIII-wiecznej Polski opera wywołała wtedy prawdziwą manifestację patriotyczną wśród zgromadzonej publiczności.

Artykuły:

Treść opery

Akt I

Prolog

Dwaj rycerze, bracia Stefan i Zbigniew, powracają do domu po zakończonej bitwie. Żegnając się z kolegami postanawiają się nie żenić, by w każdej chwili być w gotowości na wezwanie Ojczyzny i składają „kawalerskie śluby” (Dobrze, dobrze, panie bracie…).

Odsłona druga

Stefan i Zbigniew wracają szczęśliwi w rodzinne strony witani przez najbliższych (Cichy domku...). Ich śluby zaraz na początku są wystawiane na próbę – Cześnikowa ma już bowiem upatrzone panny dla kawalerów (Witam was, witam was…). Stryjenka zabiera się szybko do zadania, gdyż wie, iż panicze zamierzają odwiedzić przyjaciela rodziny, Miecznika, w jego posiadłości. Tam – o czym już wie Cześnikowa, ale jeszcze nie wiedzą tego kawalerowie, mieszkają dwie urodziwe panny. Dlatego stryjenka opisuje Kalinów jako miejsce pełne zagrożeń, ale nie jest i tak w stanie powstrzymać braci od odwiedzin.

Akt II

Tymczasem we dworze Miecznika dziewczęta, wśród nich także Hanna i Jadwiga, zajmują się haftowaniem (Spod igiełek kwiaty rosną…) i zgodnie z tradycją wigilii Nowego Roku wróżą z wosku. Oczywiście obie siostry pragną zobaczyć w odlewie twarze przyszłych mężów (Już ogień płonie…). Swoją twarz we francuskiej peruce w jednym z tych woskowych zwierciadeł chciałby zobaczyć Damazy (prawnik, przyjaciel Miecznika). Miecznik opisuje jednak cechy idealnych kandydatów oddanych Ojczyźnie żołnierzy – na mężów swoich córek (Kto z mych dziewek serce której…). Zabawę przerywa przybycie Cześnikowej, która uprzedzając przyjazd bratanków, przedstawia młodzieńców w krzywym zwierciadle. W tym momencie wracają myśliwi z polowania na czele ze Skołubą – klucznikiem Miecznika. Myśliwi drwią ze Skołuby sugerując, że ustrzelony dzik nie jest jego trofeum. Celny strzał należał rzeczywiście do kogoś, kto właśnie jechał drogą w stronę Kalinowa. Do dworu przybywają bowiem Stefan i Zbigniew, zaś celny strzał był dziełem ich sługi Macieja. Gorącą dyskusję przerywa zaproszenie na kolację.

Akt III

Zamek zapada w sen. Hanna i Jadwiga chcąc przekonać się czy rzeczywiście bracia są tacy tchórzliwi udają portrety swoich prababek. Także Damazy chce postraszyć gości i chowa się w starym zegarze. Skołuba próbuje nastraszyć z kolei Macieja. (Ten zegar stary…). Zbigniew i Stefan natomiast myślą już tylko o urodziwych siostrach (Cisza dokoła…), (Gdym przy wieczerzy…). Świadkami tych wyznań są Hanna i Jadwiga. Obie panny przestraszone uciekają, zaś bracia – przekonani, iż przyczyną zamieszania jest Damazy – wdają się z nim w pogawędkę. Poznają w ten sposób całkowicie zmyśloną przez zazdrosnego Damazego historię Kalinowa, jako miejsca zdrady. Bracia podburzeni chcą natychmiast rano opuścić dwór.

Akt IV

Hanna nie może zasnąć i cały czas myśli o Stefanie (Do grobu trwać w bezżennym stanie...). Tymczasem Damazy cieszy się z obrotu sprawy i udanego ośmieszenia braci. Jednak twarda postawa Miecznika doprowadza do wyjaśnienia nieporozumień i ukrócenia intrygi Damazego. Miecznik opowiada prawdziwą historię „Strasznego dworu”. Posiadłość została tak nazwana przez zazdrosne matki panien z sąsiednich okolic, kiedy pradziadek Miecznika miał dziewięć córek tak pięknych, że każdy młodzieniec przybywający do Kalinowa prosił o rękę jednej z nich. Stefan i Zbigniew proszą Miecznika o rękę Hanny i Jadwigi. Wzruszony Miecznik błogosławi pary. 

Fragmenty recenzji

Straszny dwór (premiera 26, 27 grudnia 2004)

„Młody kapelmistrz Piotr Sułkowski bardzo sprawnie, precyzyjnie, sugestywnie i z dynamiczną energią prowadził dzieło Moniuszki (...)”.

„Pięknie śpiewały chóry przygotowane przez Ewę Bator, ładnie grała orkiestra, udanie też wypadł efektowny Mazur w układzie Przemysława Śliwy (...)".

„Szczególnie zaś podobały się kreacje solistów - przeważnie młodych, bo Ryszard Karczykowski jako dyrektor artystyczny krakowskiej sceny operowej wielką wagę przywiązuje do odmłodzenia zespołu, no i do jego poziomu, czego efekty już widać. 
W oglądanym przeze mnie, drugim z kolei przedstawieniu, partię Hanny ślicznie śpiewała Katarzyna Oleś, imponując brawurą koloraturowych pasaży i blaskiem wysokich tonów, a bardzo dobrym Skołubą okazał się ukraiński bas Wołodymyr Pankiv. Pełną uroku Jadwigą była Katarzyna Suska, zaś Adam Kruszewski ujmował szlachetnością postawy i muzycznej interpretacji jako Miecznik. W partii Stefana ładnie spisał się Leszek Świdziński, dobrym Zbigniewem okazał się Przemysław Firek, a nieco groteskowa rola Damazego znalazła dobrego odtwórcę w Januszu Dębowskim.”

Józef Kański, Ruch Muzyczny, luty 2005

„ (...) zarówno orkiestra, jak i chór (przygotowanie Ewa Bator) brzmiały dobrze, a pochwalić muszę wiolonczele, które w III akcie należycie wywiązywały się z niełatwego zadania (...)”.

„Gwiazdą obu premierowych spektakli był Adam Kruszewski jako Miecznik. Ileż kultury, muzycznej wiedzy, umiejętności aktorskiego zbudowania postaci, o wspaniałej dykcji nie wspominając, zaprezentował czołowy polski baryton”.

„Z radością słuchałam w niedzielę Edyty Piaseckiej- Hanny i Agnieszki Cząstki – Jadwigi”.

„Ładnie spisał się Volodymyr Pankiv jako Skałuba, dobry był Maciej Zenona Kowalskiego (w tych partiach wystąpili również: Wiesław Nowak i Konrad Szota). Interesującą Cześnikową była Bożena Zawiślak-Dolny”.

Anna Woźniakowska, Dziennik Polski, 29.12.2004

„ (...) wyróżniała się Katarzyna Oleś-Blacha (Hanna) obdarzona mocnym i czystym sopranem".

Joanna Targoń, Gazeta Wyborcza, 29.12.2004

"(...) W rolę Hanny wcieliły się Edyta Piasecka i Katarzyna Oleś-Blacha. Nieco odmiennie potraktowały swą partię: Edyta Piasecka była dostojną, dramatyczną, powiedziałbym dumną szlachcianką. Śpiewała bardzo pięknie i swobodnie, dominując głosem i w scenach zespołowych. (...)"

Jacek Chodorowski, Trubadur - Pismo Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Opery, styczeń-marzec 2005