A A A
normalny kontrast | duży kontrast
Carmina Burana

Terminy

08.05.2020
godzina: 11:00
scena: Duża Scena
czas trwania: 1 godz. 10 min
09.05.2020
godzina: 18:30
scena: Duża Scena
czas trwania: 1 godz. 10 min

Obecnie brak wolnych miejsc.

10.05.2020
godzina: 18:30
scena: Duża Scena
czas trwania: 1 godz. 10 min

Obecnie brak wolnych miejsc.

Carmina Burana

Kompozytor: Carl Orff

Pieśni świeckie; tekst wg średniowiecznego rękopisu z klasztoru Benediktbeuern (Bawaria)
Wstęp i zakończenie: kompozytor

Prapremiera: Frankfurt nan Menem, 8.06.1937
Premiera polska (sceniczna): Łódź 1963

Premiera w Operze Krakowskiej (obecnej inscenizacji): 27.04.2018


Realizatorzy:

Kierownictwo muzyczne: Tomasz Tokarczyk
Inscenizacja i choreografia: Emil Wesołowski 
Scenografia i kostiumy: Bożena Pędziwiatr
Przygotowanie chóru: Jacek Mentel
Przygotowanie chóru dziecięcego: Beata i Marek Kluzowie
Reżyseria światła i projekcje: Dariusz Pawelec

Asystentka reżysera: Bożena Walczyk-Skrzypczak
Asystenci choreografa: Elena Korpusenko, Victor Korpusenko Asystentka chóru: Joanna Wójtowicz
Inspicjentki: Agnieszka Sztencel, Justyna Jarocka-Lejzak


Przez jednych nazywane kantatami scenicznymi, innych oratorium, „Carmina Burana” oparte są na świeckich pieśniach średniowiecznych, odnalezionych w 1803 r. w bawarskim opactwie Benediktbeuren. Carl Orff wybrał z tego obszernego zbioru tekstów, stworzonych przez wagabundów, studentów i wędrownych kleryków, 24 pieśni i ułożył je w rodzaj libretta. Pierwsza część to pieśni sławiące naturę i budzącą się wiosnę, druga jest pochwałą Bachusa, trzecia mówi o rozkoszach miłości. Mottem całego utworu jest apoteoza życia i afirmacja świata. Tylko zgoda na porządek i ład panujący w makrokosmosie pozwoli człowiekowi zachować czystość duszy i żyć zgodnie z naturą.


Reportaż z przygotowań do premiery spektaklu „Carmina Burana” - zobacz


Artykuły:

PROLOG – szeroko rozbudowany, chóralny hymn do Fortuny – zmiennej i kapryśnej bogini ludzkich losów.

CZĘŚĆ I („Veris laeta facies” – „O wiośnie”) – śpiewy sławiące piękno natury budzącej się do życia wraz z wiosną, kiedy Febus-słońce swymi promieniami wypędza Zimę, a Flora przyozdabia cały świat świeżą zielenią, oraz pieśni opiewające maj, który rozpala miłość w sercach ludzkich. Dziewczęta w żartobliwych słowach proszą wędrownego kramarza, aby dał im farby do pomalowania policzków, i wabią chłopców ku sobie.

CZĘŚĆ II („In taverna” – „W gospodzie”) – pełne swoistej fantazji pieśni przy kielichu - jedna z nich stanowi pochwałę życia doczesnego, druga mówi o uczuciach... łabędzia, który duszony w rondlu narzeka na zmienność ziemskich losów, trzecia w dowcipny sposób parodiuje śpiewy liturgiczne. Na zakończenie wszyscy pijący intonują pochwałę Bachusa.

CZĘŚĆ III („Amor volat undique” – „O miłości”) mówi o rozkoszach i niepokojach miłości oraz obrazuje różne fazy gry miłosnej. W zakończeniu chór śpiewa pieśń ku czci Wenus – ponieważ jednak nie Wenus, lecz Fortuna naprawdę rządzi światem, przeto całość dzieła zamyka się powtórzeniem początkowego hymnu na jej cześć.

Józef Kański, „Przewodnik operowy”

Interesująco rozwiązana została podstawowa organizacja przestrzeni scenicznej. Na galerii w głębi umieszczono w dwóch rzędach chór z nutami w rękach, który nie ukrywa zatemswojej roli czysto muzycznej natury i zewnętrznej wobec widowiska. Przygotowany przez Jacka Mentla stanowi jedną z najmocniejszych stron tego przedstawienia. Na scenie zaś rozgrywa się główna akcja choreograficzna. Najbardziej udane są układy oparte na ekspresji czystego, żywiołowego ruchu, wykonywane przez cały corps de ballet. Polegają one na elementarnych sposobach poruszania się na całych stopach, a także wybijaniu rytmu za pomocą tupania czy uderzeń dłońmi o blat stołu, kiedy akcja przybiera postać dosłownej uczty. Wtedy też pojawia się kontratenorowa w istocie, perwersyjna aria łabędzia przypiekanego na rożnie Olim lacus colueram, zmuszonego do pławienia się w sosie zamiast wcześniejszego stawu. Towarzyszy temu choreograficzna etiuda charakterystyczna w wykonaniu występującego z obnażonym torsem Federico Casilli.

Lesław Czapliński, portal Maestro, 21.05.2018


(...) Emilowi Wesołowskiemu udało się wyczarować widowisko pełne życia, ruchu, tętniące namiętnością, radością samego istnienia. Oczywiście, te wszystkie emocje narzucała muzyka Orffa. (...) Świetnie spisali się w wokalnych partiach solowych Katarzyna Oleś-Blacha, Krzysztof Kur i Stanisław Kuflyuk, uroczy i pięknie brzmiący był chór dziecięcy (przygotowanie Beata i Marek Kluzowie). Zapierała dech w piersiach powietrzna akrobatyka Magdaleny Sztencel. Ale przede wszystkim kapitalny był balet Opery Krakowskiej nie tylko wydający się fruwać w powietrzu, ale i wzruszający a nawet bawiący (kapitalny Łąbędź Frederika Casillego). 

Anna Woźniakowska, portal Polska Muza, 28.04.2018